sobota, 31 grudnia 2016

Podsumowanie roku!


A więc takim oto sposobem wszyscy przeżyliśmy rok 2016, który zaraz się kończy. To był roku wielu zmian, a także postanowień. Jedną ze zmian był ten blog, który stał się dla mnie jak małe dziecko, nie wiem jak dla Koali. Przejdźmy do podsumowania całorocznego.


Wiec chcemy wam życzyć Szczęśliwego Nowego roku. Dużo fajerwerków, szampana, śpiewania i tańczenie. Źyczymy, abyście w tych radosnych chwilach otoczeni byli gronem przyjaciół i rodziny. Aby ten nowy rok był lepszy od starego. - Życzą Koala i Sassy Girl


Sassy Girl
Przeczytane książki: 74
Liczba przeczytanych stron: 23 764

środa, 28 grudnia 2016

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - J.K. Rowling



Prawda to cudowna i straszliwa rzecz, więc trzeba się z nią obchodzić ostrożnie.

Tytuł: Harry Potter i Kamień Filozoficzny
Autor: J.K. Rowling

Opis: Harry Potter, sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany był przez ciotkę i wuja, którzy traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą; jedyną pamiątką Harry`ego z przeszłości jest zagadkowa blizna na czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko zmienia się w dniu jedenastych urodzin chłopca, kiedy dowiaduje się o istnieniu świata, o którym nie miał dotąd pojęcia.


(...) ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze.

Może zacznę od tego jak Harry trafił w moje ręce. To dość zabawna historia. Szósta rano, ja już muszę wychodzić by zdążyć na autobus do szkoły, ale ebook rozładowany, inne książki za grube no to lecę szybko do biblioteczki jakby zaraz miał mnie walnąć piorun. Dobiegam i biorę książkę BUM Harry Potter. Nie ma szans by szukać innej, więc biorę to i idę na autobus.

Tak naprawdę nie wiem, co napisać w recenzji, może, dlatego, że większość zna historię. Jednak trzeba zacząć od czegoś. Harry Potter wychowany w rodzinie wujka i cioci, oraz ich syna Dudley’a. Tak naprawdę nie wie niczego o sobie, mieszka pod schodami, a ciotka z wujem mówią, że jego rodzice zginęli w wypadku samochodowym, stąd też jest jego blizna na czole. W końcu nadchodzi wielki dzień, jedenaste urodziny! Niby zwyczajny dzień, ale zmienia się, gdy przychodzi list do niego. Tak oto trafia do szkoły dla czarodziei – Hogwartu, gdzie uczy się podstaw magii.

Gdyby zliczyć wszystkie momenty, gdy mówiłam, że nie przeczytam Hardego Pottera wyszłoby to dłużej niż przeczytanie książki. Teraz bardzo tego żałuję, chociaż nie pokochałam tej książki miłością bezgraniczną. Przez całą książkę towarzyszyły mi miłe odczucia, śmiech czy niedowierzanie. Akcja rozgrywała się w miarę dobrze, mimo, że niektóre rozdziały wydawały się być przydługie. Co do bohaterów, pierwsza myśl, jeśli byłabym w Hogwarcie i Gryffindorze to na bank bym się z nimi zaprzyjaźniła? Harry jest osobą przyjazną, Ron zabawną, a Hermiona mądrą. Mimo, że nie raz miałam ochotę jej walnąć cegłówką.

Polecam? Na pewno. Jeśli oglądałam wcześniej film to książka jest bardzo dobrym dopełnieniem. Zawarte są w niej sceny, których w filmie nie ma. Żałuję, że nie przeczytałam jej wcześniej i jestem szczęśliwa, że tą książkę wybrałam do autobusu.

Jeśli ktoś kocha nas aż tak bardzo, to nawet jak odejdzie na zawsze, jego miłość będzie nas zawsze chronić.

piątek, 16 grudnia 2016

"Tylko ty mnie zrozumiesz" - Samantha Young

– Jezu, znamy się już od roku. Jak to możliwe?– To pewnie ma coś wspólnego z faktem, że kula ziemska obracała się przez niemal trzysta sześćdziesiąt pięć dni.

Tytuł: Tylko ty mnie zrozumiesz
Autor: Samantha Young
Wcześniejsze części: Żyj szybko, kochaj głęboko [recenzja

Opis: Czy można zostawić kogoś, kogo tak bardzo się kocha?
Po wszystkim, przez co przeszli, Jake i Charley ponownie są razem - tyle tylko, że odnalezienie siebie i wspólne życie to nie to samo.
Świat Charley wywraca się do góry nogami. Dla dobra tego, co uważa za najcenniejsze, postanawia poświęcić miłość do Jake'a. On jednak nie zamierza poddać się bez walki.
Dzwoni codziennie, choć Charley nigdy nie odbiera. Czeka choćby na odpowiedź: Wszystko okej. Mijają miesiące, a on ciągle nie wie, czemu Charley tak brutalnie z nimi zerwała, i to przez telefon. Przecież wszystko między nimi układało się naprawdę dobrze.
W jej sercu każdy sygnał od Jake'a rozdrapuje nową ranę. Charley czuje, jak bardzo skrzywdziła jego, a przy okazji samą siebie. Jednak musiała dokonać wyboru...
Jake w końcu odnajduje Charley i domaga się choćby słowa wyjaśnienia.
Jaki facet wraca po takim czasie? Taki, który naprawdę kocha i nigdy się nie podda w walce o miłość swojego życia.
Charley nie ma jednak pewności, czy kobieta, którą się staje, będzie potrzebowała Jake'a tak bardzo jak dziewczyna, którą niegdyś była...


- (..)Miałem gdzieś inne babki i zależało mi tylko na tym, żeby cię lepiej poznać. – Uśmiechnął się do mnie nieśmiało. – Chciałem zasłużyć na to, żeby cię lepiej poznać.

„Tylko ty mnie zrozumiesz” jest kontynuacją serii Into the Deep, pierwsza część ukazała się we wrześniu natomiast niedawno wyszła druga część. Mimo moich dziwnych zmagań, wewnątrz, które podpowiadały mi, że się rozczaruje. Sam opis książki nie zachęcał mnie do niej, bo jeśli jest dobrze to, po co psuć to w kolejnej części?

Gdy wszystko jest na dobrej drodze do szczęścia, Charley postanawia zerwać z nim. W pierwszej części poznajemy dziewczynę, jako dziewczynę, która jest silna i można uznać, że idzie po trupach do celu. Jednak w tej części poznajemy ją, jako słabą osobę, która prawie wszystkich okłamuje, bo myśli, że tak będzie lepiej oraz zaczyna denerwować. Mimo, że jestem człowiekiem spokojnym to myślałam, że czegoś dostanę, chciałam nie raz wyrzucić książkę przez okno, ponieważ Charley mnie po prostu denerwowała. Na koniec się wyjaśniło, dlaczego tak robiła to nadal była denerwująca. Jake natomiast za bardzo się nie zmienił, cały czas zakochany bez pamięci w Supergirl, który próbował walczyć o tą miłość.

Czytając parę pierwszych stron byłam, jak co się dzieję czy ja coś pominęłam. Rozstając się z pierwszą częścią oni byli w szczęśliwym związku, a tu takie coś! Już wspomniałam o tym, że Charley mnie denerwowała, dlatego nie będę przywoływać tego kolejny raz. Co mi się podobało w tej części to na pewno bardziej rozbudowany wątek Claudi i Becka, jednak chciałabym o nich przeczytać osobnę książkę. Rozumiem, że autorka miała pomysł na tą książkę pod względem psychologicznym i mimo, że jej to w jakimś sensie wyszło, powiem szczerze niech ona wróci do gorących romansów. Czytając o tym, że Charley chce to, ale nie może, dostawałam po prostu czegoś. Myślałam, że będzie mi potrzebne piankowa piłeczka by jej nie zabić! Jednakże końcówka książki spodobała mi się, była to miła odmiana od wcześniejszych stron.

Czy polecam? Trudno mi to ocenić naprawdę, jest o wiele więcej lepszych książek niż ta. Jeśli jednak ktoś chce sobie nie raz psuć nerwy to czemu nie! A jak to mówi moja pani od biblioteki „A nie czytaj tego, przeczytasz to jak będziesz mieć depresję lub będziesz chciała się do niej doprowadzić albo pogłębić.”


Na początku jest beznadziejnie, ale potem robi się lepiej.

sobota, 10 grudnia 2016

"Mechaniczny anioł" Cassandra Clare

Kimkolwiek jesteś, mężczyzną czy kobietą, osobą silną czy słabą, zdrową czy chorą... Wszystkie te rzeczy liczą się mniej niż to, co masz w sercu. Jeśli masz duszę wojownika, jesteś wojownikiem. Te inne rzeczy to szkło, które otacza lampę, a ty jesteś światłem w środku. Właśnie w to wierzę

Tytuł: Mechaniczny anioł
Autor: Cassandra Clare


Opis: Kiedy szesnastoletnia Tessa Gray pokonuje ocean, żeby odnaleźć brata, celem jej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy, wojownicy ratujący świat przed demonami, utrzymują porządek w tym chaosie. Porwana przez Mroczne Siostry, członkinie tajnej organizacji zwanej Klubem Pandemonium, Tessa wkrótce dowiaduje się, że sama jest Podziemną z rzadkim darem zmieniania się w inną osobę. Co więcej, Mistrz - tajemnicza postać kierująca Klubem - nie zatrzyma się przed niczym, żeby wykorzystać jej moc. Pozbawiona przyjaciół, ścigana Tessa znajduje schronienie w londyńskim Instytucie Nocnych Łowców, którzy przyrzekają, że znajdą jej brata, jeśli ona wykorzysta swój dar, żeby im pomóc. Wkrótce Tessę zaczynają fascynować dwaj przyjaciele: James, którego krucha uroda skrywa groźny sekret, i niebieskooki Will, zniechęcający do siebie wszystkich swym sarkastycznym humorem i zmiennymi nastrojami… wszystkich oprócz Tessy. W miarę jak w trakcie swoich poszukiwań, zostają wciągnięci w intrygę, grożącą zagładą Nocnych Łowców, Tessa uświadamia sobie, że będzie musiała wybierać między ratowaniem brata a pomaganiem nowym przyjaciołom, którzy próbują ratować świat… i że miłość potrafi być najbardziej niebezpieczną magią.


- (...) Czy kochasz coś równie mocno? Tylko nie mów „getry", „tenis ziemny" czy coś równie głupiego.
- Dobry Panie - westchnął Will z udawanym przerażeniem. - Ona już mnie zna.

Opinia:  Głównym powodem sięgnięcia po tą książkę był, że poleciły mi ją aż dwie osoby, wiec musiałam ją przeczytać. Ale jak to zawszę, a to czasu brak, a to są ważniejsze sprawy, albo jest książka którą musiałam przeczytać, bo za długo zalegała na półce. W końcu przyszedł i czas na nią. Jest to pierwsza książka napisana przez tą autorkę, którą zaczęłam czytać. Na początku nie wiedziałam czego się mam spodziewać, ale myślę, że autorka przypadła mi do gustu i to w jaki sposób piszę.
Na początek trzeba wspomnieć, że jest to cofnięcie się przed Darami Anioła. Mimo, że książki nie czytałam tylko obejrzałam film i serial uważam, że treści są do siebie dość mocno zbliżone.
Historia dzieje się w dziewiętnastowiecznym Londynie. Poznajemy Tesse, która jest samotna i po śmierci ciotki przyjeżdża do Londynu w poszukiwaniu swojego brata. Już od tego momentu jej życie na dobre się zmienia. Trafia do instytutu, dowiaduje się, że nie jest zwykłym człowiekiem. Posiada ona niezwykłą moc, którą chce posiąść Mistrz.
Poznajemy również Willa dzielnego, beztroskiego, zamkniętego w sobie, czasami chamskiego chłopca. Oraz Jem, który jest chory i słaby.
Co mi się podobało w książce to, to w jakim jest opisany Londyn. Nie raz podkreślane jest, że jest wilgotno i często pada. To naprawdę mi się podobało.
Myślę, że autorka piszę swobodnie, lekko, zachęca do dalszego czytania. Kończąc jeden rozdział chcemy czytać kolejni i kolejny. Rozwój akcji jest stopniowy, a nie zachłanny czy powolny jak to czasami bywa w książkach.
Bardzo zainteresował mnie Will to w jaki sposób jest pokazany. Odważny chłopak i bardzo skryty w sobie. Uważam, że to jest interesujące i mam nadzieje, że w dalszych częściach jego postać się rozwinie.
Małym minusem, do którego mogę się przyczepić jest fakt, że obie serie są do siebie dość podobne. Ale uważam to za mały minus ponieważ jak wcześniej wspomniałam opieram się tylko na filmie. No i dodatkowo czytając bałam się, że bardzo dużą ilością będzie pokazane te czasy dawne. Nie wiem dlaczego, ale nie lubię czytać takich typów książek. Ale mogę powiedzieć, że nie zawiodłam się na tym i wiele tego aż nie było.
Podsumowując całość myślę, że książkę i wam mogę polecić. Jest interesująca i co jest najlepsze epilog najbardziej jest interesujący i zachęca do dalszego czytania kolejnej cześci. Osobiście jestem strasznie ciekawa co będzie działo się dalej.

Zawsze trzeba być ostrożnym z książkami i z tym, co w nich jest, bo słowa mają moc zmieniania ludzi.