wtorek, 31 stycznia 2017

Podsumowanie stycznia


Witajcie! Przybywamy do was z podsumowaniem stycznia. Jak ten czas szybko leci, przecież dopiero robiłyśmy podsumowanie roku i bawiłyśmy się w sylwestrową noc. Jednak czas nie stoi w miejscu, blog rozwija się z dnia na dzień, a my czytamy jak najęte.

Na dzień dzisiejszy mamy 52 obserwatorów.
4500 wyświetleń
18 notek opublikowanych, w tym roku na razie 6

A teraz przejdźmy do przeczytanych książek:

Sassy Girl
2, "Real" Katy Evans - 401 stron
3. "Układ" Elle Kennedy - 464 strony
4. "Mine" Katy Evans - 450 stron
5. "Błąd" Elle Kennedy - 376 stron

Wychodzi na to, że w tym miesiącu przeczytałam 2073 strony


Koala 

W tym miesiącu przeczytałam 494 strony no cóż mało, ale ważne ze coś jest ^^

wtorek, 24 stycznia 2017

"Błąd" - Elle Kennedy



Wiesz, co mówią: hejterzy nie przestaną hejtować, a suki pozostaną sukami.
Tytuł: Błąd
Autor: Elle Kennedy

Opis:…on lubi zdobywać nie tylko bramki...

John Logan może mieć każdą dziewczynę. Dla gwiazdy hokejowej ligi uniwersyteckiej życie to nieustająca zabawa i szybkie numerki, ale za zabójczym uśmiechem i luzackim wdziękiem kryje się przybierający na sile strach przed nieuchronną przyszłością bez perspektyw, która czeka go po ukończeniu studiów. Spotkanie z seksowną Grace Ivers, studentką pierwszego roku, jest odskocznią, której właśnie tak bardzo potrzebuje… Jednak gdy po bezmyślnym błędzie ona znika z jego horyzontu, Logan postanawia udowodnić, że zasługuje na drugą szansę.

…ale dla niej będzie musiał wejść na wyższy poziom gry…

Po kiepskim pierwszym roku studiów Grace Ivers wraca na uniwerek w Briar starsza, mądrzejsza, a do tego wybiła sobie z głowy aroganckiego hokeistę, któremu niemal oddała dziewictwo. Nie jest już tą naiwną i prostolinijną dziewczyną, która dawała się wodzić za nos, gdy spiknęli się po raz pierwszy. Jeśli John Logan myśli, że ona znów będzie na każde jego skinienie jak wszystkie znane mu hokejowe króliczki, to jest w błędzie. Chce ją odzyskać? Musi się więc mocno postarać. W tej rozgrywce to Grace dyktuje warunki… i ma zamiar dać Loganowi porządny wycisk.


Traktuję go tak, jakbym sam chciał być traktowany, gdybym znalazł się na jego miejscu. Z cierpliwością i wsparciem, nawet jeśli na to nie zasługuje.
Zaczynając serię książkę Elle Kennedy Off-Campus nie wiedziałam, że tak polubię jej twórczość. Przy niektórych romansach mogę zanudzić się na śmierć, a w książkach tej autorki każdą stronę czytam z zapartym tchem. Nie mogłam się doczekać jak zacznę czytać „Błąd”.

W tej części poznajmy bardziej przyjaciela Garreta, Johna Logana. Gwiazda hokejowej ligi, lubi szybkie numerki, zabójczy uśmiech tak można opisać Logana, jednak chłopak ma więcej problemów na głowie niż może się spodziewać. A jeszcze bardziej wtedy, gdy myśli, że zakochał się w dziewczynie swojego najlepszego przyjaciela. Natomiast Grace Ivers jest na pierwszym roku studiów i żyje w cieniu swojej przyjaciółki Ramony, to ona ją ciągnie na imprezy i próbuje zapoznać z ludźmi, innymi słowy jest ona spokojną osobą. Jednak to na imprezie pierwszy raz Grace wpada na Johna w dość niekomfortowej sytuacji, wtedy nie przedstawiają się nawet sobie. Po prostu para nieznajomych wpadająca na siebie. Potem ponownie się spotykają przez przypadek. Jeden raz to przypadek, drugi to już przeznaczenie?

Książkę możemy podzielić na dwie części tak jakby, pierwsza część jest wtedy, gdy Grace jest na pierwszym roku studiów, a potem na drugim. Grace Ivers jest spokojną dziewczyną, która nie chce za bardzo wyróżniać się z tłumu, często się denerwuje i zaczyna paplać o wszystkim i o niczym. Na początku bohaterka mnie z lekka denerwowała, nie swoją osobą, lecz swoimi wyborami i tutaj podam przykład z opisu, że chciała oddać hokeiście swoje dziewictwo, którego zna X tygodni. Nie uważam, że dziewictwo jest ważne, ale stracić je z osobą, do której się nic nie czuję? Podziękuje. Mimo wszystko przez całą książkę możemy zobaczyć to, jakie zmiany w niej zachodzą i jak staje się dojrzalsza, na co wskazuje druga część. Poza tym też zdobyła u mnie plusa za zadania na liście. Johna Logana miałam okazję poznać już w pierwszej części Off-Campus, mimo wszystko autorka nie zagłębiała się w jego przeszłość. Logan jest ciekawą osobą, która zmaga się z problemami, o których nikt nie wie, przez co prawdopodobnie będzie musiał wrócić do domu i tam żyć po skończeniu studiów. Jak zostaje przedstawiona sytuacja, po prostu chce korzystać z tego czasu jak najlepiej nawet jak to oznacza za każdym razem nowy hokejowy króliczek.  Tak jak w przypadku Grace, John zmienia się tak samo jak ona, gdy uświadamia sobie pewne rzeczy i wszystko nie jest takie samo jak na początku. Czytając historię tej dwójki nie raz się śmiałam z głupich tekstów albo załamywałam wraz z bohaterami, którzy zdobyli moją sympatię będąc sobą.

Autorka przedstawiła w prosty sposób historię, która wciągnęła mnie i wyrzuciła dopiero na ostatniej stronie. Zdobyła też u mnie plus tym, że uwielbiam serię książek, gdzie potem są części o bliskich przyjaciołach. Mimo, że niełatwo mnie przekonać do autorek lub autorów po dwóch książkach to ewidentnie zostałam fanką Elle Kennedy.



- Co się rymuje z "niewrażliwy"? (...)- "Wrażliwy"- podpowiada.- Tak, G, na pewno zrymuję "niewrażliwy" z "wrażliwy". Należy ci się złoty medal.

KSIĄŻKA ZOSTAŁA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA:

piątek, 20 stycznia 2017

"Mine" - Katy Evans



Jesteśmy źródłem wzajemnego bólu, a jednocześnie wzajemnej pociechy.
Tytuł: Mine
Autor: Katy Evans
Cykl: Real

Opis: Brooke nigdy nie wyobrażała sobie ,że skończy u boku mężczyzny, który jest marzeniem wszystkich kobiet. Nie wszystkie marzenia maja jednak szczęśliwe zakończenie . Kiedy Remington potrzebuje jej najbardziej , Brooke dokonuje odkrycia , które zmusza ją do zniknięcia z otoczenia ringu. Teraz, gdy dzieli ich odległość i mrok , jedyną rzeczą ,która jej pozostaje , jest walczyć o miłość mężczyzny , o którym mówi " Mój ".


- Przyjdziesz mnie naprawić?

Pierwsza rzecz to muszę się pochwalić, że zdjęcie książki wyszło mi nawet ładnie. Teraz czas na recenzję. Po przeczytaniu Real, przyszedł czas na drugą część, więc bez chwili zawahania zaczęłam ją czytać.

W pierwszej części poznajemy Brooke i Remingtona. Brooke Dumans ponownie jedzie w trasę z Tajfunem, silniejsza i coraz bardziej zakochana w mężczyźnie, który skradł jej serce. Natomiast Tajfun zaczął trenować więcej, chcąc dotrzeć do walki finałowej. Wszystko ma być dobrze, ale kiedy jest dobrze, większość rzeczy zaczyna się walić.

Świeżo po przeczytaniu Real, zaczęłam czytać Mine, mimo że miałam ochotę ją nie raz odłożyć wyrzucić przez okno i patrzeć jak leci. Co do bohaterów nie zmieniłam zdania, chociaż może minimalnie. Brooke, mimo, że była odrobinę silniejsza to psychicznie była słabsza i bardziej niezależna w pierwszej części. To jest moje zdanie, może to przez to, że nie umiałam postawić się na jej miejscu w niektórych sytuacjach. Na temat Remingtona mogę jedynie powiedzieć, że stał się silniejszą osobą i to nie pod względem fizycznym. W pierwszej części nie widać tego tak bardzo, jednak w tej jest to bardziej ukazane. W pewnym momencie zaczęłam go naprawdę podziwiać i brać z niego przykład. Nie wiem czy ja bym dała radę poradzić sobie z tym wszystkim, co on utrzymywał na swoich barkach. W połowie książki zdarzyło się coś podobnego jak w pierwszej, a mój umysł krzyczał „Nieeee! Proszę Kate nie rób tego!”. Mimo, że nie zakończyło się tak jak w pierwszej części to byłam lekko rozczarowana podobną akcją.

Po przeczytaniu mam mieszane uczucia. Niby część podobała mi się, a w niektórych po prostu miałam jej dość. To czy ją przeczytacie to zależy od was, bo ja gdybym miała okazje przeczytać ją drugi raz to bym tego prawdopodobnie nie zrobiła.

- Jest silny, bo jeśli o niego chodzi, to jest jego rzeczywistość. Radzi sobie z nią - nigdy nie było  inaczej. Nie rozpacza nad tym. Nie pozwól, żeby dostrzegł, że to cię załamuje, bo wtedy sama go złamiesz. Nie musisz go ratować. Po prostu bądź przy nim, kiedy będzie ratował się sam. 

KSIĄŻKA ZOSTAŁA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA:

wtorek, 17 stycznia 2017

"Mechaniczny książę " - Cassandra Clare



Mówią, że czas leczy rany, ale to nie oznacza, że znika przyczyna smutku. A u mnie rana jest codziennie świeższa.

Tytuł: Mechaniczny Książę
Autor: Cassandra Clare
Wcześniejsza część: Mechaniczny anioł [recenzja]

Opis: W magicznym podziemnym świecie wiktoriańskiego Londynu Tessa znalazła bezpieczne schronienie u Nocnych Łowców. Jednakże bezpieczeństwo okazuje się nietrwałe, kiedy grupa podstępnych członków Clave zaczyna spiskować, żeby odsunąć jej protektorkę Charlotte od kierowania Instytutem.


Gdyby Charlotte straciła stanowisko, Tessa znalazłaby się na ulicy… jako łatwa zdobycz dla Mistrza, który chce wykorzystać jej moc do własnych celów. Z pomocą przystojnego i autodestrukcyjnego Willa oraz zakochanego w niej Jema Tessa odkrywa, że wojna Mistrza z Nocnymi Łowcami wynika z osobistych pobudek. Mistrz obwinia ich o spowodowanie tragedii, która zniszczyła mu życie. Żeby poznać tajemnice przeszłości, cała trójka odbywa podróże do mglistego Yorkshire, do rezydencji, w której kryją się nieopisane okropieństwa; do londyńskich slumsów i zaczarowanej sali balowej, gdzie Tessa odkrywa, że prawda o jej pochodzeniu jest bardziej złowieszcza, niż przypuszczała.


[...]a tęsknota za tym, czego nie można mieć, prowadzi do nieszczęścia i szaleństwa.

Opinia: Po przeczytaniu pierwszego tomu od razu zaczęłam czytać drugi. Tym razem to Charlotte może stracić Instytut. I jak zawsze w książkach główni bohaterowie się nie podają. Mają za zadanie odszukać Mistrza. Czy to takie proste ? Oczywiście, że nie!  
Widzimy Charlotte, która stawia swoją „rodzince” ponad wszystko, oraz Henrego jej męża wiecznie siedzącego i majsterkującego. Tese zaginioną w sobie  dziewczynce, Willa, który jest buntownimiek skrytym w swojej tajemnicy usiłujący walczyć ze swoimi uczuciami, delikatnego Jema, Jassie, która pogubiła się oraz Sophie, która posiada w sobie dużo zrozumienia. W brew pozorom żyłam się z bohaterami. Bardzo przeżywałam ich rozterki, zmagania z uczuciami czy problemy.
W tym tomie dużo wątków wyjaśnia się z poprzedniej części. Wątek miłosny ? Jak dla mnie zbyt przewidywalny na początku potem nie koniecznie. Książka okazała się być ona zdecydowanie lepsza od poprzedniej części, choć trzeba przyznać z bólem, że początek naprawdę mnie zanudził, ale wynagradza nam to dalsze losy bohaterów, które powodują, że chcemy czytać i czytać. Końcówka ? Dla mnie ? Zdecydowanie nie spodziewałam się takiego obrotu zdarzeń.  Byłam szokowana i to jest mega pozytywny plus.
Czy polecam ? Oczywiście, że tak.

- [...] Kiedy dwie dusze są jednością, pozostają razem na Kole. Urodziłem się, żeby ciebie kochać, i będę kochał w następnym życiu i jeszcze w następnym.

KSIĄŻKA ZOSTAŁA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA:



wtorek, 10 stycznia 2017

"Układ" - Elle Kennedy



Czy ludzie w ogóle spodziewają się, że się w kimś zakochają?Myślę, że to po prostu się dzieje.

Tytuł: Układ
Autor: Elle Kennedy

Opis: Ona ma właśnie pójść na pewien układ z niegrzecznym studentem…

Hannah Wells w końcu znalazła chłopaka, który rozbudził jej namiętność. Wydaje się, że ta dziewczyna jest pewna siebie w każdym aspekcie życia… ale jeśli chodzi o seks i uwodzenie okazuje się, że ciągnie za sobą dotkliwy bagaż doświadczeń. Żeby zwrócić uwagę swojego wybranka, będzie musiała porzucić kokon bezpieczeństwa i sprawić, by to on się nią zainteresował. By osiągnąć swój cel, gotowa jest pójść na pewien układ i w zamian za udzielenie korków nieznośnemu, wkurzającemu i zadufanemu w sobie kapitanowi drużyny hokejowej, idzie na fałszywa randkę…

On dla kariery sportowej ma zamiar przyjąć od pewnej dziewczyny niemoralną propozycję…

Garrett Graham od zawsze marzył o zawodowej karierze w hokeju, ale gdy średnia jego ocen gwałtownie spada, wszystko na co tak ciężko pracował do tej pory, staje pod znakiem zapytania. Decyduje się pomóc pewnej brunetce z ciętym językiem wzbudzić zazdrość w innym chłopaku, bo w zamian za to może zabezpieczyć swoją pozycję w drużynie. Ale jeden nieoczekiwany pocałunek rozpala żar dwojga ciał i Garrett szybko uświadamia sobie, że udawanie nie wchodzi w grę. Musi teraz przekonać Hannah, że mężczyzna o którym marzy, wygląda dokładnie tak jak on…


Tylko przez dobre życie i bycie szczęśliwym pokonujemy gówno z naszej przeszłości.

Pierwsze, co chce napisać to, że ta okładka zdobyła moje serce jest prosta i bardzo mi się podoba. Poza tym te kolory! Jak już skończyłam swój zachwyt to chce powiedzieć, że znajoma poleciła mi „Układ” w wakacje, a dopiero teraz miałam okazję przeczytać tą książkę.

Historia opowiada o Hannah Wells, studentce, która wzdycha do chłopaka ze swoich jednych zajęć. Wszystko jest fenomenalnie no może oprócz tego, że on nie zwraca w ogóle na nią uwagi i wszystkie plany, co do niego po prostu płaczą. Wszystko się zmienia, kiedy dziewczyna, jako jedyna ze swojej grupy dostaje piątkę z zaliczenia. Wtedy dostrzega ją Garrett Graham, kapitan drużyny hokejowej żeby zostać na tej pozycji i nie zostać zawieszonym musi poprawić ocenę. Wtedy zaczyna prosić Wells o to żeby zaczęła udzielać mu korepetycji. Jedno jest pewne Garrett Graham nie jest osobą, która łatwo się poddaje.

Cóż pierwsze, co mogę powiedzieć o tej książce to jest taki sam schemat jak w wielu innych romansidłach, chłopak nie zwraca uwagi, niewinna dziewczyna i bla bla bla. Jednak nie przeszkadza mi to w czytaniu ich. Hannah, jako jedna z nielicznych zdobyła moją sympatię, bo tak naprawdę przypomina mi mnie w wielu sytuacjach. Jest cicha, miła, uparta normalnie siostra bliźniaczka. Co do Garretta polubiłam jego postać, może to to, że był odrobinę inny od innych, a zarazem jego teksty rozbawiały mnie na łopatki. Bohaterowie nie byli tworzeni papierowo, czyli na pewno nie byli puści w środku.  Podobało mi się jak autorka potrafiła wszystko ująć i to jak ujęła uczucia. A niektóre cytaty na pewno znajdą się na mojej ścianie.


Podsumowując, książka dla mnie jest genialna i z chęcią przeczytam wasze opinie na temat jej, albo czy macie w planach ją przeczytać. 

Nigdy jej nie oczekiwałem. Czasem ludzie wkradają się w twoje życie i nagle nie masz pojęcia, jak mogłeś żyć bez nich. 

Układ ~ Błąd  

KSIĄŻKA ZOSTAŁA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA:

piątek, 6 stycznia 2017

"Real" - Katy Evans



Sądzę, że go lubię, lecz nie podoba mi się, że tak jest.Sądzę, że go pragnę, i nie cierpię, że tak jest.

Tytuł: Real
Autor: Katy Evans
Cykl: Real

Opis: Remington Tate na ringu i poza nim posiada reputację awanturnika, tward
e jak granit ciało oraz dziki, zwierzęcy magnetyzm, który wprawia jego fanki w szał. Lecz od chwili, kiedy spotykają się ich oczy, jedyną kobietą, której pragnie, jest Brooke Dumas. Jego pożądanie jest czyste, nieposkromione i REALNE.Zatrudniona, by utrzymywać jego ciało w doskonałej kondycji, Brooke w końcu dostaje dobrze płatną pracę rehabilitantki sportowej, o której zawsze marzyła. Lecz gdy z Remym i jego zespołem objeżdża w trakcie tournée niebezpieczny podziemny bokserski krąg, jej własne ciało ożywa, zbudzone najbardziej pierwotnym z pragnień. To, co zaczyna się między nimi jako zwykły flirt, szybko dla obojga zmienia się w erotyczną obsesję, która obiecuje o wiele więcej.

Jednak ich rozpalona do białości żądza ma również mroczną stronę… Kiedy największy sekret Remy’ego wychodzi na jaw, a rodzinne obowiązki Brooke wymagają działania, czy uda im się przetrwać? Czy może to, co niegdyś wydawało się takie realne, teraz rozpłynie się jak iluzja.


Jest skomplikowany i złożony niczym labirynt, w którym chcę się zgubić. Jest moim wojownikiem i naprawdę chcę walczyć, by z nim być.
Osobom, które czytają książki najprościej jest kupić prezent na gwiazdkę. A dokładniej wybrać książkę lub parę z listy i po prostu zakupić. Tak oto sposobem Real trafiło w moje ręce szybciej niż miało.

Remington Tate, pseudonim Tajfun, bokser, za którym szaleją miliony kobiet na świecie, kupują bilety na walki, dopingują go, gdy jest na ringu. W takich okolicznościach Brooke Dumans poznaje Remyego, zaciągnięta przez swoją przyjaciółkę na walkę. Brooke jest kobietą, która nigdy nie była w związku, liczyło się dla niej zwycięstwo w zawodach na biegach jednak nie było jej to przeznaczone. Po walce wszystko się zmienia, a Dumans dowiaduje się, że Tate jest mężczyzną z reputacją awanturnika. Mimo to spotkanie Remingtona i Brooke było sobie przeznaczone.

Zaczynając tą książkę wiedziałam, czego się mniej więcej spodziewać po przeczytanych recenzjach. Jest to także pierwszy erotyk od dłuższego czasu, bo po ostatnim razie ode chciało mi się ich na dłuższy czas. Pierwszą rzeczą, która mi się podobała to, że seks nie był na pierwszym miejscu w tej książce i autorka potrafiła wplątać jeszcze inne wątki do książki. Do bohaterów nie mogę się przyczepić, chociaż nie raz główna bohaterka mnie denerwowała. Ledwo zna człowieka, a najchętniej wskoczyłaby mu już do łóżka. Jednakże na tym polegają erotyki. Co do Remingtona polubiłam go. Tak naprawdę nie mogę się przyczepiać do niczego więcej.

Katy Evans napisała genialną książkę to trzeba przyznać. Czy polecam? Tak chętnie, jeśli ktoś lubi takie klimaty.

- Nie można tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało.
KSIĄŻKA ZOSTAŁA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA:

poniedziałek, 2 stycznia 2017

"Zanim się pojawiłeś" - Jojo Moyes



Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz.

Tytuł: Zanim się pojawiłeś
Autor: Jojo Mayes

Opis: Co robisz, jeśli chcesz uszczęśliwić osobę, którą kochasz, ale wiesz, że to złamie twoje serce?

Jest wiele rzeczy, które wie ekscentryczna dwudziestosześciolatka Lou Clark. Wie, ile kroków dzieli przystanek autobusowy od jej domu. Wie, że lubi pracować w kawiarni Bułka z Masłem i że chyba nie kocha swojego chłopaka Patricka. Lou nie wie jednak, że za chwilę straci pracę i zostanie opiekunką młodego, bogatego bankiera, którego losy całkowicie zmieniły się na skutek tragicznego zdarzenia sprzed dwóch lat.

Will Traynor wie, że wypadek motocyklowy odebrał mu chęć do życia. Wszystko wydaje mu się teraz błahe i pozbawione kolorów. Wie też, w jaki sposób to przerwać. Nie ma jednak pojęcia, że znajomość z Lou wywróci jego świat do góry nogami i odmieni ich oboje na zawsze.


- Wiesz, pomóc można tylko komuś, kto tego chce - powiedziała wreszcie.


Co mnie skłoniło żeby przeczytać „Zanim się pojawiłeś”? Ciekawość czy książka jest tak samo dobra jak film albo lepsza. Poza tym spotkałam się z różnymi opiniami tej książki i chciałam sama ocenić.

Louise Clark dwudziestosiedmioletnia dziewczyna, która zna odległość od kawiarni, w której pracuje do swojego domu oraz dziewczyna, która ma dość oryginalny styl ubierana. Po dłuższym czasie pracy w kawiarni miejsce zostaje zamknięte, a Clark zostaje bez pracy. W domu się nie przelewa, więc Louise bez zastanowienia szuka kolejnej by pomóc rodzinie. Takim oto sposobem zostaje opiekunką trzydziestopięcioletniego, niepełnosprawnego Willa Trynora. Will przed wypadkiem miał życie pełne adrenaliny, sukcesów w pracy, a potem wszystko się zawaliło. Gdy te dwa światy się zderzają robi się dość ciekawie, a także uczą siebie czegoś nawzajem.

Zaczynając czytać tą książkę wiedziałam, czego mniej więcej się spodziewać i jakie czeka mnie zakończenie. Poznając historię Louis mogłam stwierdzić, że jest ona pozytywną jak i pomocną osobą. To co mogę jeszcze o niej powiedzieć to to, że miała specyficzny styl ubierania. Chociaż jak ludzie o Tobie mówią to wiadome, że jest, o czym mówić. Natomiast Will z osoby pełnej życia po prostu stał się wrakiem. Czytając tą książkę uśmiechałam się, śmiałam, a nawet cicho łkałam w poduszkę. W tej książce znalazłam to, czego potrzebowałam w danym momencie, a cytaty dawały mi kolejną motywację.

Po przeczytaniu jej mogę stwierdzić, że zasługiwała na ekranizacje. Podziwiam także autorkę, która napisała ją przelewając w nią masę zachowań, uczuć, wątpliwości. Książka jest godna polecenie, szczególnie w deszczowe dni z herbatką u boku.
Człowiek ma tylko jedno życie. I właściwie ma obowiązek wykorzystać je najlepiej, jak się da.