Ariana dla WS | Blogger | X X

sobota, 29 października 2016

"Mercy. Miłosierna" - Rebecca Lim


Ponieważ dla osoby takiej jak ja podobne koncepcje stanowią bilet w jedną stronę do domu wariatów. Ja nie mam niczego poza własnymi doznaniami.

Tytuł: Mercy. Miłosierna
Autor: Rebecca Lim 
Opis: Kim jest Mercy? Ile ma lat? Jak się tu znalazła? Na te pytanie ona sama, wygnany z raju anioł, nie zna odpowiedzi. Jej dusza tym razem utknęła w ciele nastoletniej Carmen. Dziewczyna jest solistką, a chór, w którym śpiewa, ma dać ważny wyjazdowy koncert w tajemniczym mieście Paradise. Mercy-Carmen trafia do domu rodziny, w której przed laty wydarzyła się tragedia – zaginęła Lauren, córka gospodarzy. Mimo że wszyscy są głęboko przekonani, że dziewczyna nie żyje,jej brat wciąż usiłuje ją odnaleźć. Dzięki paranormalnym zdolnościom Mercy jego poszukiwania wkraczają na nowe tory.

– Jesteś nie z tej ziemi – mamroce. Odpina pas, otwiera drzwiczki i dodaje, nie patrząc na mnie: – Wiesz, czasami… mam wrażenie, że są w tobie dwie osoby.
Z Mercy zetknęłam się przypadkiem. Przeglądając Lubimy Czytać spodobała mi się okładka, więc zaczęłam czytać opis. Nie urywa on kupra jak mogę tak powiedzieć, ale tematyka aniołów, więc dodałam ją do biblioteczki. A że ostatnio mogłam pozwolić sobie na książkę to sięgnęłam po nią.

Tak naprawdę nie mogę napisać zbyt dużo, bo wszystko znalazło się w opisie książki. Carmen, a raczej Mercy w ciele Carmen, która jest aniołem, wygnanym aniołem. Jeśli mogę ją tak nazwać. Mercy nie po raz pierwszy budzi się w ciele obcej dziewczyny i nie po raz pierwszy spróbuje zmienić kogoś życie. Tylko pytanie, kim ona jest naprawdę, ile ma lat i dlaczego? Próbuje znaleźć na te pytania odpowiedzi. Z powodu tego, że Carmen jest chórzystką jedzie do Paradise na koncert, każdy uczestnik koncertu zamieszkuje u rodziny z tamtejszych stron. To tam poznaje na pierwszy rzut oka tajemniczego Ryana, który nie wierzy w to, że jego siostra – Lauren – nie żyje.

Zaczynając tą książkę nie spodziewałam się wątku zaginięcia, a bardziej romansu między człowiekiem a aniołem. Lekko się myliłam, co nie spowodowało tego, że książka jest zła. Autorka dobrze rozbudowała wątek zabójstwa i do końca nie wiedzieliśmy, kto zawinił. Co do głównej bohaterki, nie mam zastrzeżeń, ale jak gdyby ktoś mnie spytał czy uratowałabym ją jakby spadała ze skały pewnie bym tego nie zrobiła. Nie mogłam się z nią zżyć, co utrudniało mi czytanie książki.

Podsumowując, książka jest dobra, ale wiem, że stać autorkę na coś lepszego. To książka na jesienny wieczór, kocyk i herbatkę. Jednak trzeba się przygotować na to, że książka nie ma przetłumaczonej kontynuacji.

– Raczej nie chcesz! – Frustracja sprawia, że mówię śmielej. – Kim ty jesteś?Kiedy odpowiada, w jego głębokich niczym bicie dzwonu słowach pobrzmiewa rzucone mi wyzwanie.– Nie. Właściwe pytanie brzmi, kim jesteś ty?

niedziela, 23 października 2016

#2 Liebster Blog Award







Za nominację dziękujemy Koala Czyta. Notka miała być wcześniej, ale zawsze coś wypada, a to coś to szkoła.







1. Ile książek czytasz średnio w miesiącu?
Sassy Girl: Zależy od miesiąca i mojego "grafiku". Ostatnio mam coraz mniej czasu na to.
Koala: Jedną na miesiąc ponieważ dużo czasu zajmuje mi nauka ;c  

2. Ulubiona książka? 
Sassy Girl: Mam wybrać jedną? W snach może i bym wybrała, ale na żywo, nope. Jednak spróbuje dwie "Serce w chmurach" oraz "Buntownik".
Koala: Nie potrafię wybrać jednej ulubionej książki jest to zbyt trudne ! Na pewno "Hopeless", "Dotyk Julii"

3. Jaką książkę ostatnio kupiłeś/aś?
Sassy Girl: To dobre pytanie, ale jak się nie mylę Never Never.
Koala: Ostatnią kupioną prze ze mnie książka była "Klub ognia piekielnego"

4. Wybierasz się na targi w Krakowie? Jeśli tak o w który dzień zamierzasz być?
Sassy Girl:  Niestety, ale nie wybieram się na targi. Jak będą w Warszawie to ja bardzo chętnie.
Koala: Niestety nie wybieram się na targi w Krakowie chodź z chęcią chciałabym być. 

5. W jakim najdziwniejszym miejscu czytałaś/eś?
Sassy Girl: Łazienka, zdecydowanie. Znaczy łazienka w domu byłaby okej, ale szkolna to chyba co innego. 
Koala: W sumie zawsze czytam u siebie lub w salonie, wiec dziwnym miejscem nie można tego nazwać.

6. Na czym czytasz e-booki?
Sassy Girl: Posiadam czytnik, chociaż nie raz zdarzy mi się przeczytać na laptopie czy telefonie.
Koala: Czasami na laptopie czasami na tablecie.

7. Korzystasz z wattpada?
Sassy Girl: Ostatnio coraz mniej, może jedynie do opublikowania rozdziału.
Koala: Oczywiście, że tak chodź ostatnio dość rzadko tam zaglądam. 

8. Lubisz czytać lektury szkolne?
Sassy Girl: A to jest dobre pytanie. Zależy, które jeśli są one ciekawe to z chęcią przeczytam. Ostatnio mi się trafiają coraz gorsze i mam ochotę odłożyć je, sięgnąć po książkę, którą chce i tyle.
Koala: Nie bardzo i muszę się przyznać, że nigdy nie przeczytałam do końca żadnej lektory szkolnej.

9. Czym się interesujesz?
Sassy Girl: Montażem, muzyką, czytaniem, pisaniem.
Koala: Fotografią, rysowaniem oraz grafiką

10. W jaką postać najbardziej chciałbyś/ chciałabyś się wcielić?
Sassy Girl: Tess z Diabelskich Masyn zdecydowanie! Chyba, że może jeszcze Shaw z "Buntownik".
Koala: Dość trudne pytanie myślę, że...że nie mam pojęcia za trudne pytanie. 

11. Czytasz książki zamiast się uczyć? Czy raczej stawiasz naukę na pierwszym miejscu?
Sassy Girl: We wcześniejszych klasach tak robiłam. Najpierw książki, potem nauka, lecz zmieniło się to i teraz nauka na pierwszym miejscu.
Koala: Dość często są momenty, gdy wole usiąść z dobrą książką niż siedzieć przy książkach i się uczyć, wiec tak czasami wybierałam książkę, a potem nauka. 


Jeśli ktoś ma chęć niech odpowie na te same pytania z chęcią przeczytamy odpowiedzi. 

poniedziałek, 10 października 2016

Batman v Superman: Świt sprawiedliwości






Oryginalny tytuł: Batman vs Supermen Dawn of Justice
Data premiery za granicą: 12 marca 2016 rok
Data premiery w Polsce: 1 kwietnia 2016 rok
Kraj produkcji: USA
Czas trwania: 2 godziny i 30 minut
Reżyseria: Zack Snyder
Sceariusz: Chris Terrio, David S. Goyer


 Opis: W obawie przed poczynaniami nieposkromionego  superbohatera o boskich rysach i zdolnościach, najznamienitszy  obywatel Gotham City, a zarazem zaciekły strażnik porządku,  staje do walki z otaczanym czcią współczesnym wybawcą  Metropolis, podczas gdy świat usiłuje ustalić, jakiego bohatera  naprawdę potrzebuje. Wobec konfliktu, który rozgorzał między Batmanem i Supermanem, na horyzoncie szybko pojawia się nowy wróg, stawiając ludzkość w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa, z jakim jeszcze nigdy nie musiała się mierzyć.

Opinia:  Już dawno słyszałam o tym filmie, ale jak zawszę napięty grafik i za mało czasu nie pozwalało mi obejrzeć filmu. Kiedy dowiedziałam się o nim byłam uradowana i pozytywnie nastawiona, ponieważ wychodzi kolejny film związany z Batmanem, którego uwielbiam.
Jak sam tytuł wskazuje film głównie opiera się na realizacji Batmana i Supermana.
Podczas walki Supermana z Generałem Zodem śmierć ponosi duża liczba ludzi mieszkających w  Metropolis. Syn Kryptonu jest zobowiązany za odpowiedzialność za to co się stało, ale również budzi w ich sercach niepokój jak i samego Batmana. Nasz Mroczny Rycerz decyduje się na pokonanie Człowieka ze stali. Międzyczasie szatański plan knuje Lex Luthor, który chce za wszelką cenę upokorzyć Supermana.
Sam film osobiście mi się podobał. Występują w nim zabawne momenty. Aktorzy grający swoje role są bardzo dobrze dopasowani. Wiedzą jak mają grać i robią to bardzo dobrze. Muzyka genialnie dopasowana, a w niektórych momentach przez nią aż miałam ciarki na plecach.
Niestety film ma też sporo wad, których mogą odrzucić fanów komiksów. Początkujące minuty są bardzo ciężkie oraz słaby scenariusz, a niektóre sceny wyrwane z kontekstu i w cale nie potrzebne. Niestety nie ma idealnych filmów. Droga połowa jest o wiele lepsza dynamiczniejsza oraz efektywniejsza. Samo stację bohaterów zapierało dech w piersiach.
Końcówka filmu stawia widzów w szoku i zachęca do czekania na kolejną cześć, która pojawi się za rok. Osobiście z niecierpliwością czekam na nią.
Polecam film bardzo gorąco uprzedzając tym samym, że dla niektórych może być on nudny, a szczególnie sam początek. Nie przejmujcie się końcówka wynagrodzi wam wszystko.  

środa, 5 października 2016

"Delirium" Lauren Oliver

Życie nie jest życiem, jeśli się przez nie tylko prześlizgniesz. Wiem, że jego istota polega na tym, by znaleźć rzeczy, które mają znaczenie, i trzymać się ich, walczyć o nie i nie odpuścić.

Tytuł: Delirium
Autor: Lauren Oliver

Opis: „Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.

Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.

I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.

Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.


W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.


Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?



Miłość - jedno słowo, niby nic, nieznaczne jak ostrze noża. Właśnie tym jest: ostrzem, krawędzią. Przechodzi przez środek twojego życia, dzieląc wszystko na pół. Przed i po. Cały świat spada na którąś ze stron. Przed i po. I w trakcie - moment na krawędzi.

Do tej książki zabierałam się dość długo. Zawsze trafiały się inne przed nią albo nie mogłam znaleźć w bibliotece. A jak znalazłam w sklepie to była droga. Jednak wiem, że jestem sobie z nią przeznaczona, bo trafiła do mnie. Drugą sprawą jest opis, który zachęca do czytania. Pierwszy raz spotkałam się z taką tematyką, co mnie zachęciło.

Akcja książki dzieje się w Portland. Tylko to nie jest zwykłe Portland, które każdy kojarzy. Patrole, godziny policyjne, podział na szkoły, zakazy, nakazy oraz choroba. Choroba, która jest miłością. W mieście każdy uważa miłość, a dokładniej delirie nervosa za chorobę. Ma cztery fazy, ostatnia kończy się śmiercią. Tak właśnie postrzegają to wszyscy obywatele. Nastolatkowie, jeśli mogę uznać ich za takich w wieku osiemnastu lat zażywają na nią lekarstwo. Stają się zobojętniali na te uczucia. Główną bohaterką jest Lena, która nie może się doczekać zabiegu. Odlicza dni do niego. A to wszystko przez to, że wpajano jej od małego, że miłość jest zła. Kiedy biega ze swoją przyjaciółką poznaje Aleksa, który jest strażnikiem. Jego nie dało się nie lubić i to tylko tyle, bo inaczej zdradziłabym sekrety.

Może zacznę od opisów. Moim zdaniem jest ich trochę dużo, a mało dialogów, co trochę przeszkadza. Jednak miło wiedzieć, co czuje bohaterka, co chce zrobić oraz to, jakie ma rozterki w sobie. Mimo wszystko Lena irytowała mnie na początku mówiła i robiła coś innego. W końcu udało mi się ją polubić.

Mimo, że nie wiedziałam, czego się spodziewać po książce naprawdę mi się spodobała. Zmieniłabym parę rzeczy na przykład Lenę na początku, ale to są dosłownie drobiazgi, na które można patrzeć z przymkniętym okiem. Książka jest dobra, nie wyśmienita. Dobra, bo wiem, że tą autorkę stać na coś więcej.

Kocham cię. Pamiętaj. Tego nam nie odbiorą.


niedziela, 2 października 2016

"Dziewczyna z pociągu" - Paula Hawkins



Nie ma nic bardziej bolesnego i destrukcyjnego niż podejrzliwość.

Tytuł: Dziewczyna z pociągu
Autorka: Paula Hawkins

Opis: Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów.

Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni.

I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza.

Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu.

Nie mógł zrozumieć, że można tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało, że można to opłakiwać.


Opinia: Myślałam, by przeczytać tą książkę już dawno jednak zawsze inne były przed nią. Wtedy zachęcił mnie do przeczytania jej sam opis i opinię od innych autorów. W końcu się zawzięłam na nią, kiedy zobaczyłam, że ma powstać ekranizacja. Co było kolejną rzeczą, która mnie zainteresowała. Ekranizacja równa się dobra książka. Przynajmniej tak myślę, ale to, że ekranizacje powstają gorsze to inna sprawa…

Rachel poznajemy już w pierwszym rozdziale. Ma problemy z alkoholem. Mieszka w Northoce razem z współlokatorką. Codziennie jeździ pociągiem z Northoce do Londynu, wraca tym samym codziennie o tej samej porze. Gdy pociąg zatrzymuje się pod semaforem patrzy na domy i za którymś razem widzi coś, co zmienia połowę rzeczy.

Zostaje wprowadzony wątek zabójstwa. Główna bohaterka chce pomóc w śledztwie. Natomiast wszystko jest coraz bardziej skomplikowane, a składanie zeznań trudniejsze. W to wszystko zostaje wplątany mąż zabitej dziewczyny. A zarazem jest wprowadzony wątek z obecną rodziną byłego męża Rachel.

Po pierwszych paru rozdziałach miałam duże wątpliwości, co do książki. Utrzymywały się one cały czas. Przez pierwsze rozdziały było opisane jak Rachel pije. Po przemyśleniu jednak odnajdujemy sens tego. Autorka pokazuje nam jej życie, jej przemyślenia oraz to, co doprowadziło do tego. W pewnym momencie powieść mnie wciągnęła głębiej. Sięgałam tak naprawdę po więcej, bo ostatnie rozdziały pokazują, kto, dlaczego i po co. Podoba mi się styl autorki. Nie piszę za dużo opisów, ale jest ich wystarczająco. Nie zanudzamy się czytając opisu budynku na stronę. Akcja dzieje się dość dynamicznie.. Żałuję, że nie było bardziej rozbudowanego wątku pociągu.

Mimo, że tak naprawdę spodziewałam się więcej, lecz nie zawiodłam się. Dzięki napięciu, które trzymało książkę. Czy polecam? I tak i nie. Zależy kto co lubi.
Mówię, że nie wiem, co ze sobą począć, że jestem zagubiona i za dużo czasu spędzam w swojej głowie.


Zwiastun filmu, który pojawi się już niedługo. 

środa, 28 września 2016

"Paragraf 5" Kristen Simmons



Człowieka można skrzywdzić na wiele sposobów bez użycia pięść.  

Tytuł: Paragraf 5
Autor: Kristen Simmons


Opis: Przyszłość. Nowy Jork, Los Angeles oraz Waszyngton to opuszczone miasta. Nie ma policji – są tylko żołnierze. Nie ma mandatów – są aresztowania i procesy.

Ci, których aresztowano, zwykle nie wracają. Siedemnastoletnia Ember pamięta jednak, że nie zawsze tak było. Życie z buntowniczą mamą nie pozwala zapomnieć, że niegdyś nie więziono ludzi za czytanie nieodpowiednich książek albo wychodzenie z domu po zmroku.

W ciągu trzech lat, jakie minęły od zakończenia Wojny, Ember doskonale opanowała umiejętność niewyróżniania się z tłumu. Dobrze wie, jak zdobyć to, co jest jej potrzebne, na przykład kartki na jedzenie czy używaną odzież, oraz jak przejść przez wyrywkowe inspekcje wojskowe. Wiedzie na tyle spokojne życie, na ile pozwalają na to okoliczności… Dopóki jej mama nie zostanie aresztowana za pogwałcenie Paragrafu Piątego! Co gorsza, jednym z żołnierzy, którzy przybyli po nią, jest Chase… bliski przyjaciel Ember…

- Wdałem się w bójkę - odparł z bladym uśmiechem. - Z drzewem - dodał, widząc moje zaniepokojenie.

- Widzę, że przegrałeś. 
- Powinnaś zobaczyć drzewo

Opinia: Mówiąc szczerze i otwarcie ta książka znalazła mi się w rękach przez czysty przypadek oraz z nudów. Wcześniej nie słyszałam za wiele o niej, jak i o samej autorce. Poleciła mi ją koleżanka jako, że lubię wyzwania i z polecenia zaczęłam ją czytać.

Zauroczyłam się w niej. Jest to moje drugie spotkanie z taką tematyką. Tematyką, gdzie świat jest po wojnie, i który zmaga się z przetrwaniem. Nie ma zasad są tylko paragrafy zarządzone przez Federalne Biuro Naprawcze. Poznajemy Ember, kiedy po nią i po jej matkę przyjeżdżają żołnierze z pogwałcenia paragrafu piątego. Jak się później okazuje, jeden z żołnierzy jest dawaną miłość naszej bohaterki. Chase jest żołnierzem, który jest po trudnych przejściach. Jak na złość nie zdradzę wam jakich.

Razem stają po przeciwnych stronach dobra i zła. Jak się nie trudno domyślić odnajdują wspólną drogę zjednoczenia z buntownikami, stają do wali w pokonaniu okrutnego Biura Naprawczego.

Książka nie jest przedstawiona jako sielanka życiowa. Wszyscy chcą przetrwać i pokonać zło. Treść jest spójna, luźno napisana i szybko się ją czyta. Po mimo sytuacji w jakiej spotykamy bohaterów dużo znajdujemy śmiesznych cytatów, co daje książce żywsze barwy i dodatkowy plus. Sami bohaterowie są energiczni mimo, że czasami Ember była strasznie denerwująca. Autorka lubi robić nam nie miłe niespodzianki, które przyprawą nas o ciarki.

Czy polecam ? Oczywiście, że tak, bo po mimo iż napotkanych złych ocen książka jest warta przeczytania.

Kto płaci, ten wymaga, kto ma broń, ten strzela. 

poniedziałek, 26 września 2016

#1 Liebster Blog Award






Na samym początku dziękujemy za nominacje Zaczytaną Wiedźmę. Naprawdę dużo to dla nas znaczy. 






Opis: Nominacje dostajemy od innego Glogera w ramach docenienia naszych blogowych wypocin. Jest ona również przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów w celu ich rozpowszechnienia. Musimy odpowiedzieć na 11 pytań, które przygotowała dla nas osoba nominująca, przygotować kolejne 11 pytań oraz wybrać 11 nowych osób do wyzwania i poinformować je o tym. Nie można nominować osoby, która nas nominowała.

1. Twoja ulubiona gra?
Sassy Girl: Zależy, jeśli mówimy o planszówkach to zdecydowanie Rummikub.
Koala: Nie gram w dużo gier, wiec ulubionej nie bardzo ją mam.


2. Twoja ulubiona bajka z dzieciństwa?

Sassy Girl: Zdecydowanie Piękna i Bestia.
Koala: Na pewno Król Lew 2 ! Kocham tą bajkę i mogłabym ją oglądać do końca życia.


3. Która z książek najbardziej Cie rozczarowała i dlaczego?

Sassy Girl: Seria książek Haker. Zaczynając tą serię spodziewałam się czegoś innego niż Greya. A tymczasem dostałam to samo. Żadnej nowej rzeczy, a związku z Hakerem prawie żadnego.
Koala: "Zamek z piasku" teraz wiem żeby nie wybierać książki po okładce.


4. Jakiego autora/autorkę chciałbyś/chciałabyś poznać?
Sassy Girl:
Dlaczego to takie trudne pytanie? Jednak była Crownover albo Samantha Young. Uwielbiam obydwie autorki, więc zanim zdecydowałabym się nastąpiłby koniec świata.
Koala: Na pewno jest to Colleen Hover i Nina Reichter obydwie autorki naprawdę świetnie piszą i miło by było ich poznać.


5. Czego sobie nigdy nie odmówisz?
Sassy Girl: Dobrej książki.
Koala: Trudne pytanie. Nie odmówiłabym sobie zjedzenia spaghetti tak, tak kocham jeść spaghetti, ale również nie odmówiłabym sobie przeczytania dobrej książki.


6. Miejsce najbliższe Twojemu sercu to…?
Sassy Girl: Łóżko albo szkolna biblioteka. Mimo, że to wydaje się dziwne uwielbiam tam spędzać czas. Siedzieć czterdzieści pięć minut i jeszcze rozmawiać z panią na temat książek.
Koala: Moje kochane łóżko.


7. Jak zachęciłbyś/zachęciłabyś osobę, która nie lubi czytać książek do przeczytania polecanej przez Ciebie lektury?
Sassy Girl: Zapytałabym co przeczytałaby najchętniej i dała jej najlepszą książkę z tego gatunku.
Koala: Zapytałabym się jej jaki gatunek najbardziej lubi czytać następnie poleciła jej najlepszą książkę, którą czytałam do przeczytania.


8. Jakie miejsce w naszym kraju polecisz do odwiedzenia?
Sassy Girl: Stare Miasto w Warszawie oraz góry.
Koala: Nasze Polskie Morze jest tam cudownie latem jak i zimą. Wieczorne zachodzące słońce na horyzoncie coś pięknego. Jest naprawdę dużo do zwiedzania.


9. Wolisz książki w formie papierowej czy elektronicznej?
Sassy Girl: Wolę książki w papierowej formie. Jednak czytam na ebooku spowodowane tym, że nie zawsze mam miejsce w torebce na książkę. A ebook jest wygodniejszy do noszenia.
Koala: Oczywiście, że papierowej. Uwielbiam zapach nowo co nabytej książki, a niestety elektrycznej nie da się spełnić tego warunku


10. Najbardziej boisz się?
Sassy Girl: Pająków i samotności.
Koala: Odrzucenia, utraty osób na których mi naprawdę zależy i zostanie samą


11. Prezent, który nie przypadł Ci do gustu?
Sassy Girl: Chyba nigdy nie miałam takiego. A nie jednak było takie coś. Dostałam książkę i jak się nie mylę, ale był to przewodnik na temat, który mnie nie interesuje.
Koala: Prezent który dostałam w 6 klasie podstawówki na Mikołajki. Różowego pluszowego misja byłam zła ponieważ wszyscy dostali mega dużo słodyczy i różne fajniejsze rzeczy ja dostałam tylko różowego misia.

Nominacje:
miloscwieleznaczen.blogspot.com
przeliterowana.blogspot.com
amandaasays.blogspot.com
tylkomagiaslowa.blogspot.com
books-world-come-in.blogspot.com
coffeethebook.blogspot.com
lost-in-my-books.blogspot.com
ksiazkatu-ksiazkatam.blogspot.com
http://literacki-wszechswiat.blogspot.com
http://tamczytam.blogspot.com
http://bookparadisebynatalia.blogspot.com

Pytania: 
1. Jaką książkową historię chciałabyś przeżyć?
2. Bohater, który najbardziej cię zdenerwował?
3. Jaki jest twój książkowy ideał chłopaka?
4. Ulubiona autor/autorka i dlaczego akurat on/ona?
5. Jak lubisz spędzać jesienne wieczory?
6. Jaka ekranizacja książki podobała ci się najbardziej?
7. Masz piosenkę, która kojarzy ci się z twoją ulubioną książką?
8. Jaki gatunek literacki preferujesz?
9. Masz jakiś cytat, który zapadł ci głęboko w pamięć?
10. Książka od której zaczęła się twoja przygoda?
11. Dlaczego założyłaś bloga?