poniedziałek, 10 października 2016

Batman v Superman: Świt sprawiedliwości






Oryginalny tytuł: Batman vs Supermen Dawn of Justice
Data premiery za granicą: 12 marca 2016 rok
Data premiery w Polsce: 1 kwietnia 2016 rok
Kraj produkcji: USA
Czas trwania: 2 godziny i 30 minut
Reżyseria: Zack Snyder
Sceariusz: Chris Terrio, David S. Goyer


 Opis: W obawie przed poczynaniami nieposkromionego  superbohatera o boskich rysach i zdolnościach, najznamienitszy  obywatel Gotham City, a zarazem zaciekły strażnik porządku,  staje do walki z otaczanym czcią współczesnym wybawcą  Metropolis, podczas gdy świat usiłuje ustalić, jakiego bohatera  naprawdę potrzebuje. Wobec konfliktu, który rozgorzał między Batmanem i Supermanem, na horyzoncie szybko pojawia się nowy wróg, stawiając ludzkość w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa, z jakim jeszcze nigdy nie musiała się mierzyć.

Opinia:  Już dawno słyszałam o tym filmie, ale jak zawszę napięty grafik i za mało czasu nie pozwalało mi obejrzeć filmu. Kiedy dowiedziałam się o nim byłam uradowana i pozytywnie nastawiona, ponieważ wychodzi kolejny film związany z Batmanem, którego uwielbiam.
Jak sam tytuł wskazuje film głównie opiera się na realizacji Batmana i Supermana.
Podczas walki Supermana z Generałem Zodem śmierć ponosi duża liczba ludzi mieszkających w  Metropolis. Syn Kryptonu jest zobowiązany za odpowiedzialność za to co się stało, ale również budzi w ich sercach niepokój jak i samego Batmana. Nasz Mroczny Rycerz decyduje się na pokonanie Człowieka ze stali. Międzyczasie szatański plan knuje Lex Luthor, który chce za wszelką cenę upokorzyć Supermana.
Sam film osobiście mi się podobał. Występują w nim zabawne momenty. Aktorzy grający swoje role są bardzo dobrze dopasowani. Wiedzą jak mają grać i robią to bardzo dobrze. Muzyka genialnie dopasowana, a w niektórych momentach przez nią aż miałam ciarki na plecach.
Niestety film ma też sporo wad, których mogą odrzucić fanów komiksów. Początkujące minuty są bardzo ciężkie oraz słaby scenariusz, a niektóre sceny wyrwane z kontekstu i w cale nie potrzebne. Niestety nie ma idealnych filmów. Droga połowa jest o wiele lepsza dynamiczniejsza oraz efektywniejsza. Samo stację bohaterów zapierało dech w piersiach.
Końcówka filmu stawia widzów w szoku i zachęca do czekania na kolejną cześć, która pojawi się za rok. Osobiście z niecierpliwością czekam na nią.
Polecam film bardzo gorąco uprzedzając tym samym, że dla niektórych może być on nudny, a szczególnie sam początek. Nie przejmujcie się końcówka wynagrodzi wam wszystko.  

15 komentarzy:

  1. Mnie film bardzo się spodobał, a końcówka rzeczywiście genialna! Pozostaje czekać na drugą część :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią obejrzę, może nawet rodzinnie z dzieciakami. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Batman nie jest tym co lubię najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie gustuję w takich filmach za nic nie mogę się do nich przemóc

    OdpowiedzUsuń
  5. Też już dawno miałam obejrzeć ale, kiedy się pojawił w kinach i wyszly takie słabe recenzje to mi ten czas coraz bardziej się opóźniał ...
    Ale kiedyś na pewno obejrzę. Zbyt cenię Batmana i ogólnie komiksowe światy, aby sobie odpuścic ;)
    Pozdrawiam
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak sam Batman to nie moje klimaty i raczej filmu nie obejrzę, tak dla fanów serii to musi być prawdziwa gratka! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię DC i tego filmu oglądać nie zamierzam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym obejrzała, tym bardziej że ostatnio miałam ochotę na coś z DC ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiałam się długo, czy obejrzeć ten film. Teraz już wiem, że mogę spokojnie dodać go do listy ,,Planuję" ;D
    Pozdrawiam i obserwuję <3
    Baldur

    OdpowiedzUsuń
  10. Nominowałam Cie do LBA ;)
    https://justboooks.blogspot.com/2016/10/lba-nr-3.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jestem fanką Batmana, Supermena i tych innych superbohaterów, mimo że obejrzałam kilka filmów z Batmanem, ale moją ulubioną postacią zdecydowanie był Joker :D
    Uwielbiam oglądać filmy z reguły są to jednak komedie romantyczne i horrory, podobno jestem pełna skrajności :)
    Mimo wszystko może kiedyś skuszę się na ten film, nie mówię nie, mówię ,,może" :)
    Pozdrawiam cieplutko! :*
    Ps. Nominowałam cię do Tagu, szczegóły na moim blogu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Totalnie nie moje moje klimaty więc wiem, że nie siegnę po tą ksiązkę.
    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja nigdy nie przepadałam ani za Bartmanem, ani za Supermenem, w ogóle jakoś superbohaterów nie trawiłam nigdy. Tylko Herkules może być moim superbohaterem, ale niestety nikt go do tej kategorii nie chce zaliczyć ;(

    Dlatego też ja sobie film odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń

  14. Dla mnie jedynym słusznym Batmanem był Christian Bale. Natomiast Barman w osłonie Bena Afflecka i reżyserii Zacka Snydera bardzo nie przypadł mi do gustu. Brakowało mi dawnego, mocnego klimatu, ale także znakomitej gry aktorskiej głównych Henry Cavill w roli Supermana to dla mnie porażka, chociaż bardzo lubię tego aktora!

    Pozdrawiam,
    czytaniamania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Na moim blogu trwa właśnie konkurs, w którym do wygrania jest "Zaginiony"- serdecznie zapraszam do wzięcia udziału :)

    www.word-is-infinite.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń