czwartek, 19 kwietnia 2018

"Zostań ze mną" J.Lynn



I tak to jest z przyzwyczajeniami. Mogą wpakować w kłopoty.

Tytuł: Zostań ze mną
Autor: J.Lynn
Cykl: Zaczekaj na mnie

Opis: Dwudziestojednoletnia Calla jako nastolatka nie robiła wielu rzeczy oczywistych dla jej rówieśniczek. Nie chodziła na imprezy, nie całowała się z chłopakiem. Przeżyła za to coś, czego nie powinno przeżyć żadne dziecko. Wciąż nosi blizny na ciele i na duszy. Wciąż nie może zapomnieć, co zrobiła jej matka. I wciąż ukrywa swoją tajemnicę – nawet przed nowymi przyjaciółmi z college’u.
Nagle koszmar zaczyna się od nowa. Calla musi wrócić do rodzinnego miasta i odzyskać to, co odebrała jej matka. Czy pomoże jej tajemniczy przystojniak Jax? I czy Calla da mu szansę, by pomógł jej pokonać przeszłość?

- Nie można pomóc komuś, kto nie chce pomocy- oznajmiłam.- Zaufaj mi, wiem to.


Opinia: "Zostań ze mną" to kolejna powieść J. Lynn, którą przeczytałam i mogę stwierdzić, że Książa minimalnie różni się od poprzednich części.
Już po zapoznaniu się z pierwszymi słowami możemy poznać 21-letnią Calla Fritz, która w przyszłości uciekła od swojego rodzinnego domu na studia pielęgniarskie. Żyła pełnią szczęścia do czasów gdzie ciemne chmury zakryły słonce. Wraca do rodzinnego miasteczka by ratować swoje życie. Jak się okazuje już nic nie jest tak samo jak poprzednim razem. Wszystko się zmieniło.  Jako dziecko widziała i doświadczyła jednak rzeczy, których zobaczyć i przeżyć nie powinna. Życie z wiecznie naćpaną i pijaną matką, trwale odbiło się na jej psychice i na sposobie, w jaki funkcjonuje. Jak się później okazuje nigdy się nie całowała, nigdy nie widziała oceanu, nigdy nie była w parku rozrywki, nigdy nie jadła jabłecznika.  Jako sama bohaterka bardzo mi się podobała jej osobność. Niby zraniona na ciele i również psychiczne w trudnych chwilach potrafiła podnieść głowę i iść do przodu. Bardzo się zżyłam z tą bohaterką, ponieważ lekko przypominała mnie.
Poznajemy również Jax’a barmana w barze „U Mony”, były żołnierz. Od początku widać w jego osobowości opiekuńczość i chęć pomocy dziewczynie. Miałam czasami świadomość, że on ją znał już wcześnie i zda jej historie. Próbuje ją chronić przed złem na tym okrutnym świecie.
Razem stanowią słodką i cukierkową, aż czasem parę. Razem mają tajemnice, które nie chcą ujawniać światu. Każde z nich zranione przez życie. Każde z nich borykająca się z nieszczęściem w teraźniejszości.
Szczerze sama nie wiem, co tak naprawdę urzekło mnie w tej książce. Jest wiele takich książek oraz jest pisana na tych samych schematach, co poprzednie części. Dziewczyna samotna, niewierząca w siebie poznaje przystojnego i mądrego faceta, a potem żyją długo i szczęśliwe. Pisząc to dalej zastanawiam się nad tym, co tak naprawdę przyciągało mnie, że aż tak mi się spodobała ta historia tych dwoje bohaterów z problemami. Może, że jest podobna do świata, w którym żyjemy i nie ma zawsze kolorowych scenariuszy w życiu? Albo to, że to kolejny romans, który chciałam przeczytać i miałam cichą nadzieje, że będzie dobrą książką, którą się okazała? Pewnie jeszcze przez długi czas będą się nad tym zastanawiać.
Autorka dobrze operuje czasem, bohaterzy są kolorowi i dobrze przemyślani z dokładnością do jego życiorysu. Książka ma poczucie humoru oraz momentami doprowadza czytelnika do łez, albo do analizowania naszego świata (przynajmniej ja tak maiłam). Czyta ją się szybko i przyjemnie. Akcja jest w miarę szybka i nie nudzi.
Podsumowując całość powieść jest naprawdę dobrze napisania. Jedynym minusem, do jakiego mogę się przyczepić jest jej zakończenie. Kończy się okropnie, ponieważ odsyła do kolejnej części, bo tak naprawdę dopiero rozkręca się akcja i zostawia tyle niewyjaśnionych spraw.
Gorąco wam ją polecam. 

 Najlepsze w życiu rzeczy rodzą się ze złych pomysłów.

5 komentarzy:

  1. Jeśli będę miała ochotę na taką książkę, to mogłabym się skusić. Poza tym, po tym pseudonimem kryje się Armentrout, prawda? Jak dobrze kojarzę :D A inne jej książki mi sie podobały, więc czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba za dużo słodyczy jak dla mnie. Aż dziwne, że ta autorka postanowiła napisać coś takiego. Raczej się nie skuszę.

    Pozdrawiam i zapraszam:
    biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że byłabym w stanie dotrwać do ostatnich stron. Zapiszę sobie i kiedy najdzie mnie ochota na coś w tym klimacie, będę wiedziała, po co sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem potrzebuję takiej lekturki :) Zapisuję tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tej książce jeszcze nie zdązyłam usłyszeć, ale kurcze, właśnie takiego rodzaju lektury lubię najbardziej, więc zdecydowanie po nią sięgnę jak tylko znajdę na to czas.
    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/06/buntowniczka-z-pustyni-alwyn-hamilton.html
    Dodaję bloga do obserwowanych i liczę na rewanż.

    OdpowiedzUsuń