poniedziałek, 10 lipca 2017

"Never Never" Colleen Hoover and Tarryn Fisher


 Przeznaczenie to pole magnetyczne przyciągające nasze dusze do pasujących do nas ludzi, miejsc i rzeczy.

Autor : Colleen Hoover and Tarryn Fisher 
Tytuł: Never Never  

(...) ból jest konieczny, bo żeby odnieść sukces każdy musi najpierw nauczyć się walczyć z przeciwnościami losu.

Opis:  I nie pokocham.
Nigdy, przenigdy.
Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.
Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.
On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia.
Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.
Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem.
Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
Nigdy…

Wiem, że to dziwaczne, ale przecież właśnie za to mnie kochasz. Kochasz mnie za to, jak bardzo kocham Ciebie. Bo taka jest prawda. Kocham Cię aż za bardzo. Bardziej niż powinno się kochać.

Opinia:  W końcu przyszła pora na książkę, za która miałam przeczytać już dawno temu i którą polecali mi dużo ludzi.  Byłam ciekawa, co tym razem zaoferuje mi autorka, a przede wszystkim jak wypadnie w duecie z Tarryn Fisher, której twórczości nie miałam jeszcze okazji poznać.
Autorki opisują dwie historie, które się łączą.  Akacja rozgrywa się w Nowym Orleanie, gdzie mieszka Stles i Charlir, którzy tracą pamięć. Nie wiedza nic tylko poszczególne rzeczy. Muszą znowu na nowo poznać siebie jak i innych, a przede wszystkim poznać, dlaczego stracili pamięć i dlaczego nawet nie popamiętają swoich imion. Tak naprawdę poznać co za tym wszystkim stoi. Wiec, co tak naprawdę to spowodowało miłość, rodzinna, intryga ? Tego wam już nie powiem, bo nie chce robić wam spoilerów.
Z początku miałam septyczne nastawienie, gdy przeczytałam parę rozdziałów to nastawienie szybko się zmieniło. Z strony na stronę oczówałam coraz bardziej irytacje tego ze tak naprawdę nie mogę przewidzieć autorki. Ciągłe zapytania i głowienia się powodowały, że musiałam dalej czytać. Tak było strasznie, ponieważ  napaliłam się na końcówkę spodziewając się jakiegoś mega dobrego zakończenia, ale niestety autorki mnie w tym rozczarowały najbardziej. Jest mi z tego powodu przykro, bo mogły to naprawdę dobrze skończyć i przede wszystkim bardziej ciekawie. Ale tak naprawdę końcówkę nam rekompensuje ciekawe przygodę Stlesa i Charli, którzy na nowo się poznają i odkrywają swoje przeznaczenie i intrygi rodziców. Trochę ta ksiązka przypominała mi Romeo i Julie i chyba nie tylko ja to stwierdzę.  
Podsymuwująć całość oczekiwałam czegoś bardziej wow, bo przecież ksiązki Colleen, która zachwyciłam mnie książką „Hopeless” i podbiła moje serce. Chodź Tarryn jeszcze nie poznałam i nie mogłam stwierdzić jak pisze cieszyłam się na tą współprace. Mimo wszystko stwierdzam, że dostałam, co chciałam, romans, tajemnica, dużo akcji i opisów.
Stwierdzam, że mimo tego warto przeczytać.. ba nawet zarwać jedną nockę na przeczytanie tej historii. Gwarantuje wam, że nie da wam wytchnienia oraz zmusza do czytania. Autorki tak manipulują historią, że chce się czytać i czytać. Uważam, że to jest bardzo dobry plus tego.
Tak naprawdę tym, którzy jeszcze nie zdążyli przeczytać „Neper Never” Polecam wszystkim.

 Jestem zbyt pijany Tobą. Nigdy nie tknąłem nawet kropli alkoholu, ale jestem pewien, że tak się właśnie czują pijani.

8 komentarzy:

  1. Czytałam i choć ogólnie zostawiła po sobie pozytywne odczucia, to jednak ze wszystkich książek autorki podobała mi się najmniej. Również "Hopeless" podbiła moje serce :)
    Pozdrawiam :)
    http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię tej autorki, dlatego wszystko co od niej, to ja jestem z daleka.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Końcówka tej książki to porażka. Jak skończyłam czytać, to miałam wrażenie, że dostałam niekompletną powieść. Ja miałam okazję poznać twórczość Fisher (Mimo moich win) i słabiutko było. Autorka stworzyła najbardziej irytującą bohaterkę w historii literatury. Jednak wolę Hoover solo.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i bardzo mi się podobała ta lektura mimo otwartych kilku watków.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książkę na półce i kiedyś przyjdzie na nią czas ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka była straszna. Chociaż okładka wygląda fantastycznie. :D ♥
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze nie czytałam nic tej autorki, ale mam w swoich czytelniczych planach, więc z pewnością czasem się z nią zapoznam ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo ciekawa tej książki i mam ją w planach przeczytac bo Hopeless Colleen Hoover bardzo mi się podobało. Pozdrawiam i zapraszam do mnie https://ksiazkialeksandry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń