środa, 29 marca 2017

Niebo czy Piekło? "Demony. Pokusa." Lisa Desrochers



,,Jeśli istnieje piekło na ziemi, to na pewno jest nim liceum.
Tytuł: Demony. Pokusa

Autor: Lisa Desrochers

Cykl: Demony


Miłość nie istnieje, tak naprawdę.[...] To niebezpieczne wierzyć w coś, co może cię tylko zranić. Więc ja nie wierzę.
Siedemnastoletnia Frannie pochodzi z wielodzietnej katolickiej rodziny, a jej rodzice są ludźmi bardzo zasadniczymi. Dziewczyna najlepiej dogaduje się z ukochanym dziadkiem, wdowcem i pasjonatem starych aut. Jest pewna, że ostatni rok w liceum będzie równie monotonny jak poprzednie, gdy do jej klasy trafia niezwykle atrakcyjny Luc Cain. Nikt nie podejrzewa, że przysłany z piekieł Luc jest demonem, który ma posiąść nie tylko duszę Frannie. Ale Niebiosa mają inne plany. Do walki z mocami piekielnymi staje równie pociągający anioł Gabe…

Nie wierz we wszystko, co słyszysz.
„Trzeba przyznać, że piekło ma kuszące temperatury.”

Z takim nastawieniem zaczynałam czytać tą książkę, a tak naprawdę po prostu kocham tematykę aniołów i demonów. Z książką tą spotkałam się może dwa lata temu, przeczytałam i pokochałam historię trójki bohaterów. Teraz chciałam ją przeczytać, zobaczyć czy zmieniło się coś w moim nastawieniu do tej historii.

Frannie to zwykła dziewczyna, pochodząca z katolickiej rodziny oraz mająca mnóstwo sióstr. Uwielbia razem z dziadkiem majstrować przy starych samochodach. Zaczynając nowy rok, a zarazem ostatni rok w liceum nie spodziewała się, że pojawi się przystojny Luc, który jest demonem wraz z Gabem - aniołem. 

Zaczynając tą książkę po raz drugi, cieszę się, że czytałam ją po dość długiej przerwie. Zmieniło się moje postrzeganie bohaterki, która kiedyś wydawała się być niezłą postacią, teraz była po prostu irytująca. Na początku wydawała się być naprawdę okej, potem poznała Lucyfera, następnie Gabe i od tego momentu wszystko się psuje. Była ona postacią niezdecydowaną w momencie kiedy mówiła, że kocha jednego, całowała drugiego. Po prostu szkoda słów na nią. 

Wiadomo jedynie, że postać Lucyfera była demonem, a Gabe aniołem. Obydwaj byli także nieśmiertelni. Zostali zesłani na Ziemię w celu oznaczenia dziewczyny, którą jest Frannie.
W książce można powiedzieć, że są „ubytki”, nie jest ona genialna. Posiada dość ciekawą, a zarazem oryginalną fabułę. Jedynie autorka nie potrzebnie wprowadziła trójkąt miłosny, a raczej próbowała, bo nie udało jej się to. 

Podsumowując książka to dobry zabijacz czasu. Mimo swoich wad, to szybko i z miłą chęcią się ją czyta.

- No więc czym jest ta osłona? Co Luc musiałby zrobić? - Musiałaby mu wyrosnąć aureola.- Bądź poważny.

8 komentarzy:

  1. Walka dobra ze złem. Demony. Zdecydowanie nie moje klimaty. Ale pokażę Wiedźmowemu Mężowi on lubi takie ksiązki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyciągasz takie ksiązki ze nawet nie wiem o ich istnieniu :D
    Ciekawa pozycja, ale z moim brakiem czasu to nie wypali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha a nie ma za co, jeszcze nie jedna taka będzie :D

      Usuń
  3. okładka by mnie skutecznie od tej pozycji odstraszyła... i tytuł... ale ja nie przepadam za horrorami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka, tytuł, trójkąt miłosny i irytująca główna bohaterka - przepraszam, ale podziękuję. Tym bardziej, że w tym roku jeszcze nie trafiłam na powieść, która w stu procentach by mnie zachwyciła, więc ruszam dalej na jej poszukiwania :)
    PS. Świetna recenzja!
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Miasta niebiańskiego ognia"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba potrzebuję teraz czegoś więcej niż zwykłego zabijacza czasu, więc raczej nie skusze się na lekturę ;-)

    Pozdrawiam!
    W KRAINIE ABSURDU

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam i w sumie jakoś mnie do niej nie ciągnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, zdecydowanie nie dla mnie. Niestety, ale nic mnie w niej nie zainteresowało. ;/

    OdpowiedzUsuń